-Czy spełniły się twoje marzenia twego dzieciństwa, dziadku? -Tylko jedno. -Jakie dziadku? -Ojciec tak szarpał mnie za włosy, kiedy coś zrobiłem źle, że marzyłem, aby być łysym. - zobacz
-Zdaje mi się, moja droga -zwraca się dziadek do babci -że będzie padać. Jak myślisz, wziąć parasol? -Weź parasol! -Tak? A jeśli nie będzie deszczu, to po co mi parasol? Lepiej wezmę laskę. -Weź laskę! -Jednak chyba zbliża się burza. Lepiej będzie zostawić laskę i wziąć parasol. -Dobrze, zostaw laskę, weź parasol. -Masz rację. Ale chyba się przejaśnia. Lepiej zostawić parasol i wziąć laskę. -Mój Boże! Weź laskę, zostaw parasol... -Widzisz, jaka ty jesteś! To mówisz mi, żeby wziąć laskę, to znowu, żeby parasol. A w ogóle kto ci powiedział, że ja wychodzę? - zobacz
Bardzo już pochylony dziadek pcha wózek inwalidzki, na którym siedzi stara kobieta. Współczujący przechodzień zatrzymuje i pyta: -Długo już tak wozicie żonę? -Nie -odpowiada dziadek -tylko od rana do południa. Po południu zawsze ona mnie wozi. - zobacz
Do stuletniego jubilata przyjeżdża prezydent miasta. -Myślę -mówi kończąc rozmowę -że w dniu kolejnych, 101 urodzin znów się spotkamy. -I ja tak myślę -odpowiada dziadek. -Pan prezydent całkiem dobrze jeszcze wygląda... - zobacz
Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża telewizja. -W jaki sposób -pyta reporter staruszka -można dożyć tak sędziwego wieku? -Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka. -A ile lat sobie liczycie? -96. -A wy, dziadku, jaką macie dewizę? -pyta reporter drugiego. -Rano mleko -odpowiada dziadek -po południu mleko, wieczorem mleko... -A ile macie lat? -106. -A wy, dziadku? -Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki -odpowiada rozmówca. -Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku? -36. - zobacz
Dwóch dziadków rozmawia na temat sklerozy. Przechwalają się, który ma większą. -Ostatnio -mówi pierwszy -kupiłem sobie lody i zapomniałem co z nimi zrobić. Szły dzieci, więc im je podarowałem... -To jeszcze nic -mówi drugi. -Wyobraź sobie, poszedłem z żoną do kawiarni. Zamówiłem lody i tak siedzimy sobie, siedzimy... Patrzę na lody, to na tę osobę siedzącą naprzeciw i zastanawiam się, skąd ja znam to ohydne babsko? - zobacz
Dziadek i babcia jedzą obiad. Nagle dziadek stuka babcię w głowę drewnianą łyżką. -Co się stało? -pyta babcia. -Bo jak się przypomnę, żeś ty cnoty nie miała... - zobacz
Dziadek Kowalski i dziadek Nowak siedzą na ławce w parku i grzeją się w wiosennym słońcu. Właśnie przechodzą młode dziewczęta. -Jak tak patrzą na te młode dziewuchy, to mi się krew w żyłach burzy -przerywa ciszę Kowalski. -To nie krew ci się burzy, ino wapno lasuje! - zobacz
Dziadek Kowalskiego obchodzi setną rocznicę urodzin. Przyjeżdża do niego dziennikarz i pyta: -Co pan robił, żeby dożyć tych stu lat? -Czekałem... -odpowiada dziadek z uśmiechem. - zobacz
Dziadek kupił samochód i po pierwszym dniu przyjechał do salonu z gwarancją, aby wymienić już zepsutą skrzynię biegów. Na drugi dzień to samo i na trzeci, więc mechanik się wkurzył i zapytał: -Jak pan jeździ, że co dziennie psuje się skrzynia biegów? -No wie pan, normalnie 1,2,3,4,5 i r jak rakieta. - zobacz
Pan po siedemdziesiątce bierze ślub z osiemnastoletnią dziewczyną. Budzi to zdziwienie i komentarze. -Przecież za dziesięć lat ona będzie miała lat 28, a pan co? -pyta świadek. -Wtedy się z nią rozwiodę i znów się ożenię z osiemnastolatką! - zobacz
Przychodzi dziadek do lekarza: -Panie doktorze, skleroza coraz bardziej mi dokucza. -A jak się to objawia? -Co jak się objawia? - zobacz
Starsze małżeństwo dowiaduje się o panującej chorobie w wiosce: -Stary, idź zobacz co to za choroba. -mówi babka. Dziadek pojechał i nie ma go i nie ma. Poszła babka go szukać. Idzie, patrzy leży rower dziadka, a trochę dalej leży dziadek. -Coś ty stary tak leżysz? -Jak ja się dowiedział, że to od pedałów można się zarazić, jak ja piznoł ten rower... - zobacz
« poprzednia 1 następna »