- Siostry, dziś na obiad marchewka! - Hurra! - Ale krojona. - Eeeeee... - zobacz
Idzie kleryk, wdepnął w gówno i mówi: - O kurde wdepnąłem w gówno! O cholera powiedziałem kurde!! O k**wa, powiedziałem cholera A ch*j... I tak nie chciałem być księdzem! - zobacz
Jezus postanowił pod koniec lat siedemdziesiątych odwiedzić Ziemię. Trafił do USA i chodził od domu do domu. Wszędzie go wyrzucano. Zmartwił się tym trochę, ale nic.. poszedł dalej. Doszedł wreszcie do jakiejś (prawie) rudery i zapukał. Otworzył mu hippis i mówi: - Witaj bracie, siądź tu ze mną, głodny jesteś? Zobacz mam jeszcze parę bułek, podzielę się z tobą. Chcesz się czegoś napić? Co prawda mam tylko wódę, ale za to czysta. Siądziesz ze mną? Mam ekstra towar, świeża trawa, zapalisz? Jezus z początku zaniemówił, ale nic.. siada.. zapala... i tak sobie myśli: "Hmm, to musi być jakiś dobry człowiek... Podzielił się ze mną wszystkim, co miał. Powiem mu kim jestem... pewnie się ucieszy." - Wiesz bracie kim jestem? - Nie - odpowiada rozmarzony hippis. - Jestem Jezusem. A na to zadowolony hippis: - A nie mówiłem Ci że towar jest ekstra ? - zobacz
Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, ze zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał: - Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą! - zobacz
Ksiądz Pleban zasadził sobie w ogrodzie jabłoń. Kiedy przyszedł czas zbiorów ktoś zerwał mu wszystkie jabłka. Stało się tak i w następnym roku. W końcu Pleban zdenerwował się i postanowił złapać złodzieja. Pewnego wieczoru schował się w krzakach i czekał. Nagle zobaczył ciemną postać wchodząca na drzewo, szybko wyskoczył z za krzaków dobiegł do złodzieja złapał go za jaja i krzyknął: - Kim jesteś? Gadaj! Cisza. Jeszcze raz krzyknął mocniej ściskając mu jaja: - Gadaj ktoś ty?! Cisza. W końcu ścisnął mu jaja z całej siły i ponownie krzyknął: - Gadaj, kim jesteś, albo... Po chwili ciszy usłyszał odpowiedz cichutkim głosikiem: - Józek, niemowa, ze wsi... - zobacz
Ksiądz przybija listewki do płotu. Mały Jasio przygląda mu się z wielkim zainteresowaniem. - Z pewnością chcesz zostać stolarzem? - pyta ksiądz. - Nie. Ja chcę tylko usłyszeć, co ksiądz powie, gdy uderzy się w palec. - zobacz
Matka z córeczką przechodzą koło kościoła. Matka mówi do dziecka: - Patrz córeczko, tu jest dom Boży. - Ale mamo, Bóg mieszka w niebie! - Tak, ale tu prowadzi swój interes... - zobacz
Młody i niedoświadczony ksiądz spowiada kobietę. Kobieta wyznaje wszystkie swoje grzechy i na końcu mówi: "I robiłam TO po francusku". Ksiądz nie wie jaką ma zadać pokutę, więc leci więc do starszego i pyta: - Bracie, ile się daje za robienie tego po francusku? - Wiesz, ja daję 100 zł. ale się targuj. - zobacz
Młody ksiądz ma właśnie wygłosić swoje pierwsze kazanie i strasznie zżera go trema, więc pyta się ks. proboszcza, co ma zrobić: - Łyknij sobie wina, synu, to ci przejdzie. - Ale ja jeszcze nigdy nie piłem alkoholu. - Nie bój się-to ci pomoże. Wypił prawie pół butelki i lekko skołowany skierował się na ambonę. Po skończonej mowie pyta się przełożonego: - No i jak mi poszło? - Świetnie, tylko zapamiętaj sobie, że kazanie zaczyna się od "Niech Będzie Pochwalony" a nie Międzynarodówki, Jezusa nie oskalpowali Indianie tylko ukrzyżowali Żydzi, Agnieszka była święta a nie siermiężna, a na koniec nie zjeżdża się po poręczy... - zobacz
Na budowie słychać okrzyk: - Franek, podaj kur* tą cegłę! Przechodzący ksiądz zwraca uwagę: - Może tak delikatniej... - Dobra - Franek, podaj kur* cegiełkę! - zobacz
Pan Jarząbek był człowiekiem dobrym, ale bardzo brzydkim. Raz zakupił prezenty świąteczne dla dzieci z domu dziecka i gdy je rozdawał dzieci bały się do niego podejść. Więc on, jako osoba bogata, postanowił zrobić sobie operację plastyczną. Gdy wyszedł ze szpitala od razu przejechała go ciężarówka. Stanął w niebie i od razu pyta z wyrzutem: - Panie Boże, Panie Boże... Czy nie byłem dobry na ziemi? - Ależ byłeś... - Tak? To dlaczego umarłem w tak młodym wieku? - Bo ja pana po tej operacji to nie poznałem... - zobacz
Pierwsze Boże Narodzenie. Do stajenki przychodzą trzej królowie. Wchodzi pierwszy z nich, a z powodu niskiego stropu zdrowo wali głową w belkę na suficie. - O Jezu!- krzyknął z bólu. Na te słowa odzywa się św. Józef. - Widzisz, Maryjo, mówiłem że to jest dobre imię dla dziecka, a nie jakiś Stefan! - zobacz
Po uczcie w Kanie Galilejskiej biesiadnicy budzą się kompletnie skacowani. Ktoś wykombinował, żeby iść po wódę na kaca. Podrywa się Jezus: - To ja pójdę... Na to ktoś z biesiadników krzyknął błagalnym tonem: - NIE, tylko nie on, BŁAGAM - zobacz
Pobożny ksiądz umarł i trafił do czyśćca. Dowiedział się tam, że jego parafianin Zenek trafił prosto do nieba. Rozżalony ksiądz napisał więc do świętego Piotra. Odpowiedź: " Nie zaszła tu żadna pomyłka " - wyjaśnia księdzu św. Piotr. " Gdy ty prowadziłeś mszę to ludzie spali, a gdy Zenek prowadził autobus to wszyscy się modlili" - zobacz
Podczas spowiedzi: - Proszę księdza... ja bardzo przeklinam i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Spowiada się facet. - Módl się synu, żyj pobożnie i panuj nad sobą, radzi ksiądz. Oboje pogrążają się w modlitwie. Wreszcie ksiądz puka w ściankę konfesjonału. - O k**wa, ale mnie ksiądz wystraszył! - zobacz
« poprzednia 1 2 następna »